Archiwa tagu: koszalin

maraton zaliczony

III Nocna Ściema – tym razem bez ściemy (relacja)

Do Koszalina dotarliśmy szybko i bezproblemowo. Zadziwiająco szybko i bezproblemowo. Cóż, bywa i tak. Po drodze minęliśmy knajpę gdzie jedliśmy rok temu (a ja również dwa lata temu). Wspomnienie przyjemne, ale tym razem nie kusiłem losu. Sprawdzone jedzenie w złotej literce M, a w Koszalinie makaron od organizatora. Podobno ktoś rok temu dostawał z poślizgiem (nie ja), teraz dostałem gorący pachnący talerz w sekundę po złożeniu zamówienia. Ludzie będą mieli małe pole do narzekania w tym roku…

Powiem szczerze. Nie chciało nam się. Totalnie. A dokładniej:

– Nie chciało nam się siedzieć, to poszliśmy spać. Budzik nastawiony na odprawę.
– Asi nie chciało się iść na odprawę.
– Mi nie chciało się iść na odprawę bez Asi – budzik nastawiony na 1.00
– Budzik przestawiony na 1:15 (nie chciało się…)
– Jeeeezu, czy ja muszę tam iść?! (tu jeszcze bardziej się nie chciało).

Bormanowi też się nie chce wychodzić na nocne wybiegania. No to bądź jak Borman, wyjdź na nocne wybieganie. Trochę pomogło. Ubrałem się, ogarnąłem i podreptałem z Asią na start. Trafiliśmy na końcówkę rozgrzewki,

Czytaj Dalej ->