Archiwa kategorii: Inne

Wpisy nie mieszczące się w pozostałych kategoriach

W cugu -jedziemy na Karkonoszman IV

Gosia odradzała mi ten wpis. Podobno jak piszę o zawodach zanim się one odbędą, to coś idzie nie tak. Na szczęście nigdy nie byłem przesądny, a nadarza się okazja do wspominek. Bo już za tydzień odbędzie się czwarta edycja (nie licząc „zerowej”) Triathlonu Karkonoskiego, czyli inaczej Karkonoszmana.

Karkonoszman. Połówka Iromana (mniej więcej) w wydaniu górskim. Tylko i aż połówka. +1800 m przewyższenia na rowerze, a później jeszcze +1300 m na biegu. Bo pływanie na starcie „tylko po płaskim”. Za pierwszym razem te liczby, a także profile trasy mocno dawały do myślenia. A ten pierwszy raz był w 2014 r…

Pierwsze Starcie

Karkonoszman 2014 1

Czytaj Dalej ->

Triathlon na licencję – czyli zawodowy amator

Dzisiaj na facebookowej grupie Triathlon (PL), padła informacja o artykule festiwalu biegowego:

Polski Związek Triathlonu wprowadza obowiązkowe licencje!

Tak, właśnie Festiwalu Biegowego, bo strona związku, podobnie jak facebook na ten temat milczy. Ciekawy obieg informacji mamy w tym naszym sportowym  światku… Postanowiłem zgłębić trochę temat, poczytać komentarze, poszperać na stronie związku i zobaczyć co w trawie piszczy.

Co wiadomo

Jak już wspomniałem, patrząc na stronę związku nie wiadomo na temat planów nic. Niemniej, w artykule cytowane są wypowiedzi wiceprezesa związku, wydaje się więc, że mowa o wiarygodnych informacjach.

  • Licencja będzie zapewniała ubezpieczenie zawodnika
  • Posiadacz licencji może liczyć na „zniżki u partnerów”
  • cytując artykuł: „Wpłaty mają zostać wykorzystane na szkolenie młodzieży, obozy, sprzęt, organizację aquathlonów i organizowanie naborów młodzieży”
  • Licencja ma być obowiązkowa na

    Czytaj Dalej ->

Iro(n)man dla Józefa – podbijamy stawkę

IM4J

Jakiś czas temu na Facebooku opublikowałem logo, które zaprojektowaliśmy razem z Gosią. Dla tych nieśledzących fejsa przypomnienie:

logo jpgkliknij, aby powiększyć

Nie, żebym miał tak strasznie dużo czasu i z braku pomysłów zabrał się za „promocję”. Nie, czasu jak nie było, tak nie ma. Ale na pomaganie się znajdzie. Jest akcja, a w zasadzie to nawet można dać piątaka. A o co chodzi?

Chodzi o to, że jest Wojtek. I Józef. Ten drugi ma mukowiscydozę, a

Czytaj Dalej ->

Spowiedź

Długo zbierałem się do tego wpisu. W zasadzie to początkowo nie chciałem o tym pisać. Ale z czasem doszedłem do wniosku, że jest to temat, który mocno rzutuje na moje uprawianie sportu, więc warto go przeanalizować – choćby po to, żeby ktoś inny mógł korzystać z wniosków.

w styczniu 2016 roku rozstałem się z Aśką. Choć początkowo nie wyglądało to bardzo źle (jeśli rozpad małżeństwa może nie wyglądać bardzo źle), to na dzisiaj doświadczam najgorszej wersji rozstania – od września toczy się rozprawa sądowa która ma ustalić, kto jest winny tego rozstania. I pomimo, że nie jest to już piekło, które przechodziłem przed rozstaniem, to nie mogę powiedzieć, żeby ostatnie miesiące były łatwe. Wczoraj miała miejsce kolejna rozprawa. Pierwotnie miała być ostatnią – chciałem móc dzisiaj napisać, że mam to wszystko za sobą. Niestety jednak, temat przeciągnie się o kolejne 3 miesiące. Widać tak być musi. 

Pomijając wszystkie inne konsekwencje tego co się dzieje – wpływa to też na mój sport. Aśka twierdzi, że sport był moją ucieczką od problemów w domu. Nie ma racji – sport jest moją

Czytaj Dalej ->