Miesięczne archiwum: Październik 2015

XVI Poznań Maraton

11 ukończony maraton. Od pierwszego, we wrześniu 2010, zmieniło się wszystko i nic. Dystans, ból na trasie, nawet muzyka… nawet myśli na trasie idą w tych samych kierunkach… I tylko czasu na trasie trochę mniej się spędza.

Tym razem na zawody pojechaliśmy aż w cztery osoby – liczebność dawno już u mnie niespotykana. Do samochodu przygarnęło nas dwóch Marcinów, znajomych Gosi. Dla ułatwienia na początku wyprawy dostali numery (1 i 2), które utrzymały się do samego końca. Głównym plusem takie układu był niewyczerpany wprost potencjał do rozmów – w aucie, w hostelu, przy jedzeniu, przed startem i na mecie. Dawno się tyle nie nagadałem i nie nasłuchałem.

Nocleg Gosia wyszperała w Hostelu Poco loco – trafiliśmy do pokoju o nazwie „Nowak”, jak się okazało, na cześć Kazimierza Nowaka, którego określiłem tylko jednym mianem – wariat. Oczywiście w tym pozytywnym sensie. Mam nową lekturę na swojej liście. Kolacja w knajpie, nocne polaków rozmowy, okazja do posłuchania co nieco od triathlonisty –

Czytaj Dalej ->