Miesięczne archiwum: Marzec 2015

10850316_878834692134795_6610142801586465733_n

III Prusice Biegają – możesz biegać szybciej

Dzisiaj po raz trzeci stanąłem na starcie piątki w Prusicach. Pojechałem tam z mocnym postanowieniem połamania 20 minut, choćbym miał… zostawić coś od siebie na mecie. I choć pogoda nie dopisała (trochę wiatru, trochę deszczu, najgorzej zaś na finiszu), to plan udało się zrealizować z dużym zapasem – od dzisiaj życiówka na piątka to 19:38 Na koniec naprawdę dałem z siebie dużo, co widać na poniższym zdjęciu ze strony organizatorów (nie polecam zbliżenia):

11050797_935406036477660_7228129994889718298_n



Czytaj Dalej ->

1379427_233485543482264_1685718834_n

II ZUK – Zimowe Karkonosze na wiosnę

Po raz kolejny przekonałem się, jak dobrze jest mieć rodzinę w okolicach bazy zawodów. W piątek przyjechaliśmy do rodziców Asi, wieczorem krótka wycieczka do Karpacza na odprawę (sierotka zapomniała dokumentów, ale udało się wynegocjować numerek startowy „na twarz”) i na badania dla uniwersytetu medycznego (na których wyszło, że ledwo stoję na nogach). Raz-dwa i można było wracać do Jeleniej, w dodatku z dobrą informacją – rano mogę jechać prosto do Jakuszyc, czyli pospać odrobinę dłużej. Krótkie ogarnięcie sprzętu i do wyra.

Powiem szczerze – nie wiedziałem, czego się spodziewać po tych zawodach. Z jednej strony od dwóch miesięcy trenuje dosyć intensywnie, z drugiej biegowo jestem przygotowany średnio. Niby forma jest, choróbska nie ma, z drugiej w czwartek czułem się naprawdę zmęczony. Do tego nie wiedziałem czego spodziewać się w górach, bo na dole szalała wiosna, a szczyty dookoła były pokryte śniegiem. Ostatecznie postanowiłem, że ruszę spokojnie, a później „się zobaczy”

„Tramwajem jadę na wojnę”
Poranek bez przygód

Czytaj Dalej ->