Miesięczne archiwum: Sierpień 2014

II Poznań Triathlon

Unoszę się w wodzie. Dookoła mnie masa innych ludzi, wszyscy w żółtych czepkach. Jest nas około tysiąca. Z każdą minutą robi się coraz ciaśniej, albo obrywam od osób dookoła, albo kajakiem który mam za plecami. Jak przez mgłę dociera głos spikera z brzegu. Również jak przez mgłę widzę boję, w stronę której mam płynąć. W zasadzie to przez mgłę, bo okulary mi zaparowały, a do tego nie mam soczewek. W końcu sędziowie cofają tych bardziej wyrywnych za umowną linię startu i pada sygnał.

Po wyjeździe do Poznania nie robiłem sobie wielkich nadziei. Chciałem tylko poprawić zeszłoroczny wynik, a to miało nie być trudne. Wystarczyło nie przegiąć na rowerze i nie umierać na biegu tak, jak w zeszłym roku. Pestka. A na nic więcej się nie nastawiałem. W sobotę sprawnie odstawiam rower do strefy zmian i zaliczam odprawę. W międzyczasie wpadam na stoiska zobaczyć, co mają ciekawego. Już wiem, dlaczego zazwyczaj tego nie robię – wyszedłem z namiotu prawie stówkę lżejszy. Po odprawie szybko jadę do Pauliny, która ugościła mnie tak, jak przed rokiem – kolacją i miłą rozmową. Pobudka w niedzielę przed szóstą, szybkie śniadanie i rura do Poznania.

Czytaj Dalej ->