Miesięczne archiwum: Styczeń 2014

Wpis po trochę o wszystkim

Dawno nic nie pisałem. Doba jest kurcze za krótka – pracy nie rzucę, czasu spędzanego z rodziną poświęcać nie chcę, bo i tak go mało, a jak już uda się coś wyrwać, to wolę wyjść na trening, zamiast siadać do pisania.

Walczę z tym niedoczasem, jak umiem – zacząłem wykorzystywać na trening lukę czasową, którą mam po pracy. W święta, zamiast wyluzować, spróbowałem wycisnąć ile się dało z chwili wolnego. Próbuję ponownie wykorzystać drogę do pracy jako czas na trening, ale z tym na razie idzie opornie… Do tego staram się patrzeć chociaż kilka dni wprzód, żeby optymalniej układać plan dnia pod kątem treningów. I widać już efekty – od września z każdym miesiącem udaje mi się coraz więcej czasu spędzać na treningach. Cieszy mnie to podwójnie, biorąc pod uwagę, że startów teraz tyle co kot napłakał, więc są to faktycznie wytrenowane godziny. Liczę, że styczniu skok będzie jeszcze bardziej widoczny.

makita

Czytaj Dalej ->