Miesięczne archiwum: Wrzesień 2013

XXXV Maraton Warszawski – 29.09.2013

Stolica. Nigdy tam nie biegałem. Nie było jakoś po drodze. Pora to nadrobić 😉

Miejsce: Warszawa, Stadion Narodowy
Start: 9.00
Założenia: zrobić obie połowy możliwie podobnym tempem
Wyzwanie: poprawić życiówkę – a co, trzeba iść za ciosem.

————————-

Relacja

Endomondo

Czytaj Dalej ->

29 września 2013
09:00a12:45

XXXI Wrocław Maraton – bieg po swoje

Z Asią przyjechaliśmy na miejsce w okolicach 7.00, szybki odbiór pakietu bez stania w kolejkach i po formalnościach. Cenię sobie we Wrocławiu to, że pakiet można odebrać w dniu zawodów, szkoda tylko, że akurat tutaj najłatwiej by mi było zrobić to wcześniej ;). W ramach pakietu koszulka, wejściówka na siłownię i godzinne spa, izotonik, trochę ulotek, program, dwie gazety (nie żadne tam czasopisma!)… na kolana nie powala, ale i nic więcej nie potrzebuję. Na dobrą sprawę najbardziej ucieszyłem się z izo, bo nie wziąłem nic swojego. Przed startem jeszcze jeden miły epizod – poznałem w końcu drugiego „biegającego Kociołka” z naszych okolic. A wyglądało to tak:

Toaleta z jedną kabiną, stoję w kolejce, przede mną jakiś gość – zagaduję, skąd przyjechał, on że z Wołowa:
„o, to z tych samych okolic co ja, bo jestem z Brzegu Dolnego”
„… ty jesteś Kociołek?”
„…?”
„bo ja jestem ten drugi”

I tak oto poznałem człowieka, z którym (sprawdziłem!) jestem spokrewniony przez mojego prapradziadka ;). Zbigniewie, jeśli to czytasz – gratulacje

Czytaj Dalej ->

XXXI Wrocław Maraton – 15.09.2013

Oj, dawno mnie tu nie było. I mam wrażenie, że byłem w tedy w podobnej formie, co teraz, tylko że wtedy to była „szczytowa”… zobaczymy, co to z tego wyniknie. Spiny nie ma, a jakby mi jej zabrakło, to dwa tygodnie później jest Warszawa 😉

Miejsce: Wrocław, Stadion Olimpijski
Start: 9.00
Założenia: Nie przerywać biegu, nie przechodzić do marszu – wykonane
Wyzwanie: brak

————————-

Relacja

Czytaj Dalej ->

15 września 2013
09:00a13:00